Uncategorized

Elektroniczna obsługa klienta – błędy popełniane w obsłudze mailowej

W XXI wieku, w dobie wszechobecnej cyfryzacji i informatyzacji, obsługa klienta za pośrednictwem poczty e-mail jest niezwykle popularna. Biorąc pod uwagę fakt, że w dzisiejszym świecie możemy zamówić zakupy czy zestaw gotowych posiłków na cały miesiąc bez wychodzenia z domu, nikogo to nie dziwi. Aby obsługa mailowa klienta była zgodna z oczekiwaniami odbiorcy, należy zastosować się do kilku zasad.

  1. Brak podpisu

Niby szczegół, a razi w oczy. Brak personalnego podpisu: „Jan Kowalski” (nie zaś podpisu ogólnego: „Firma XYZ”) nie jest błędem samym w sobie. Pewność komunikacji z konkretną osobą jest niezwykle pozytywnie odbierana przez klientów. Odbiorca pragnie nawiązać relacje z kimś, kto jest gotów im pomóc, nie z bezosobowym tworem.

  1. Długie oczekiwanie na odpowiedź.

Bez wątpienia jest to najczęstszy, a zarazem najbardziej denerwujący błąd, popełniany przez firmy. Nawet jeżeli pracownik zdecyduje się podjąć odpowiednie kroki względem klienta, a nie poinformuje go o tym, ten będzie się czuł dokładnie tak samo jak w momencie, jakby te kroki nie zostały podjęte. Oczekiwanie na e-mail zwrotny dłużej niż dobę jest niedopuszczalne. Zazwyczaj już kilka godzin może znacząco rozsierdzić odbiorcę. Oczywiście, nie mówimy tu o wyjątkach takie jak weekendy czy święta.

  1. Nieczytelna wiadomość

Wbrew pozorom nieczytelna wiadomość to nie tylko taka, która została napisana chaotycznie. Głównym problemem większości nowych firm na rynku jest zasypywanie klienta „toną” niepotrzebnych mu informacji. Profesjonalna obsługa klienta za pośrednictwem poczty e-mail ma być prosta, szybka i przyjemna. To trzecie traci na wartości, gdy klient zamiast skupić się na wiadomości od nas, skupia się na przydługiej stopce z opisem i danymi firmy. Wiele osób ceni sobie ciągłość wiadomości, zwłaszcza jeżeli planuje stałą współpracę. Nieustanne przewijanie bloków niepotrzebnego tekstu potrafi wyprowadzić z równowagi nawet najbardziej cierpliwego klienta.

Jest teraz nawet sporo firm, których specjalnością jest szkolenie z obsługi klienta , a właśnie taka korespondencja mailowa jest tego częścią. Jeżeli więc w Twojej firmie są braki na tym polu, to być może warto skorzystać z tego typu szkoleń.

Facebook miażdży konkurencję

Kilka dni temu portal Shareaholic, który bada ruch użytkowników na portalach społecznościowych, podał do wiadomości publicznej sprawozdanie z ostatniego kwartału 2013 roku. Możemy w nim zaobserwować dane ośmiu największych serwisów społecznościowych, jakim są Facebook, Pinterest, StumbleUpon, Google+, Twitter, Reddit, YouTube i LinkedIn. Nikt nie powinien być zdziwiony tym raportem, bo zdecydowanym zwycięzcą mógł być tylko Facebook.

Shareaholic twierdzi, że ten najpopularniejszy portal społecznościowy osiągnął dwa razy większy ruch niż wszystkie siedem pozostałych serwisów. Facebook miał we wrześniu 10,37 udziałów w całym ruchu, a największą popularność osiągnął w listopadzie, gdzie posiadał ponad 17 procent. Rok zakończył na poziomie 15,4 procent. Bliższe spojrzenie na przedstawione dane pokazuje również, że tylko dwa pierwsze portale są godne uwagi i mają przewagę nad pozostałymi. Obok wspomnianego, pierwszego Facebooka, duży skok osiągnął drugi Pinterest, który zyskał ponad 1% ruchu i rok zakończył z wynikiem oscylującym w 4,8 procentach. Twitter utrzymywał się na stałym, dość niskim poziomie: 1,17-1,14 procent.

Czy mogło to kogoś zaskoczyć?

Google wprowadza Video Quality Report na podstawie danych z YouTube

Już wkrótce użytkownicy YouTube, powinni znać odpowiedź na nurtujące i denerwujące pytanie: Dlaczego to się tak długo ładuje? Google zamierza stworzyć nową usługę, Video Quality Report, która z początku będzie dostępna dla użytkowników z Kanady, ale za jakiś czas powinna być dostępna również w Europie i na innych kontynentach. Wspomniana usługa ma na celu wykorzystać witrynę YouTube do sprawdzania przepustowości sieci dostępowych ISP. Jakość połączenia ISP, będzie można wyświetlić w interesujących nas przedziałach czasowych, jak godziny, tygodnie. Usługa będzie podawała raport, w łatwej dla każdego, trzy stopniowej skali, nie podając przepustowości połączenia w megabitach na sekundę.

Najlepsza ocena będzie przyznawana, gdy użytkownik będzie oglądał filmy wideo w rozdzielczości HD, przez minimum 90% czasu. Natomiast ocena Standard Definition, będzie świadczyć o możliwości płynnego odtwarzania obrazów w rozdzielczości co najmniej 360p, a Lower Definition będzie zarezerwowana dla dostawców usług internetowych, dając możliwość przetwarzania wideo tylko w rozdzielczościach niższych niż 360p z powolnym czasem ładowania i buforowania.

Duże uszczuplenie budżetu w Samsungu

Samsung po raz kolejny padł ofiarą toczącej się od wielu lat wojny patentowej wśród producentów smartfonów. Tym razem jego finanse na skutek wyroku sądowego uszczuplą się o 930 milionów dolarów! Pieniądze te powędrują do zwycięzcy procesu, czyli firmy Apple. Sprawa dotyczyła prostej funkcjonalności, na którą wyłączność (czyli patent) posiada właśnie Apple. A jaka to opcja? Bardzo znana wszystkim użytkownikom smarfonów, czyli „uszczypnij, aby powiększyć”. Dla Samsunga jednak jest to najmniejsza możliwa kara, bowiem mogło się to skończyć gorzej, czyli np. zakazem sprzedaży wszystkich urządzeń mobilnych (w tym tabletów) z tą funkcjonalnością na terenie Stanów Zjednoczonych. Dla koreańskiego koncernu byłaby to gigantyczna strata, która prawdopodobnie przyczyniła by się do głębokiego kryzysu, przede wszystkim finansowego tej firmy. Dlatego, że w Stanach Zjednoczonych 26% rynku smartfonów należy właśnie do Samsunga. Jednego możemy być pewni To nie koniec wojny patentowej wśród technologicznych gigantów.

Blackphone : Bezpieczeństwo ponad wszystko

Niewielu z nas zdaje sobie sprawę z tego, że nasze rozmowy mogą być kontrolowane przez służby rządowe. Mogą one znać treść naszych rozmów, wiedzieć gdzie jesteśmy oraz przeglądać nasze dane. Na szczęście pojawiły się smartfony, które pozwalają na całkowicie (?) bezpieczne prowadzenie rozmów. Przykładem takiego modelu jest Blackphone. Jeśli boisz się, że ktoś może podsłuchiwać Twoich rozmów, zapraszam do lektury.

Czy tylko Blackphone zapewnia bezpieczeństwo?

Pracę nad smartfonem Blackphone rozpoczęła firma Silent Circle (autor bezpiecznej skrzynki pocztowej Dark Mail) oraz Geeksphone – do tej pory skupiająca się na produkcji smartfonów. Ta ostatnia jest najbardziej znana z wyprodukowana hardware do smartfona działającego na systemie Firefox OS. Efektem współpracy Geekphone oraz Silent Circle jest Blackphone. W mediach opisują go jako:
„Pierwszy na świecie smartfon oddający prywatność oraz kontrolę dokładnie w ręce użytkownika”
Okazuje się, że podobne modele już od 10 lat produkuje firma GSMK Cryptophone, współpracująca z klientami biznesowymi oraz Quasar. Na tym rynku jest miejsce dla wielu graczy, gdyż informacje na temat inwigilowania prywatnych rozmów pojawiają się coraz częściej w miediach.

Na co pozwala Blackphone?

Według twórców smartfon ma posiadać wszystkie niezbędne funkcje, a jednocześnie pozwoli utrzymać prywatność oraz bezpieczeństwo. Daje też wolność wyboru operatora oraz aplikacji, które pragniesz zainstalować. Dzięki niemu będziesz mógł bezpiecznie wykonywać i odbierać połączenia i wysyłać wiadomości tekstowe, wymieniać i przechować pliki. Smartfon umożliwia także prywatne przeglądanie sieci oraz wideorozmowy. Twórcy użyli specjalnej, zorientowanej na bezpieczeństwo nakładki na Androida PrivatOS. W przeciwieństwie do innych smartfonów z mocno zmodyfikowanym Androidem, ten model powinien być pozbawiony luk w oprogramowaniu.
Aby zapewnić stuprocentową pewność bezpieczeństwa rozmów, jeden i drugi rozmówca muszą używać tego urządzenia. Podobnie jest w przypadku wysyłania wiadomości e-mail oraz sms. Jeśli druga osoba będzie miała zwykły telefon, to zostaniemy ostrzeżeni o tym, że połączenie nie może być szyfrowane.

Premiera modelu

Smartfon prawdopodobnie pojawi się na targach Mobile World Congress w Barcelonie w przyszłym miesiącu. Już niedługo będzie go można zamówić w przedsprzedaży. Nie jest znana data ostatecznej premiery urządzenia.
Możesz się zastanawiać, czy takie zabezpieczenia, jakie zastosowano w Blackphone uchronią Cię przed rządowym podsłuchem. Ten model będzie na pewno bezpieczniejszy niż większość smartfonów na rynku, jednak NSA pewnie znajdzie sposoby, by dotrzeć do danych jego użytkowników.

Czarne strony Blackphone

Niewątpliwe zalety tego modelu mogą sprawić, że będzie on wykorzystywany do niecnych celów. Może służyć na przykład jako telefon dla przestępców lub terrorystów, dlatego rządy różnych krajów na pewno będą się starać ograniczyć jego sprzedaż. Być może kiedyś będziemy go wspominać równie źle, co zegarek Casio F91W, używany przez członków Al-Kaidy.

Tizen mobilny Linux niechciany przez twórców

Tizen staje się coraz popularniejszy, ale nie dzięki Samsungowi

tizen

Japońska firma NTT DocoMo zapowiadała niedawno pojawienie się smartfona firmy Samsung działającego pod kontrolą systemu operacyjnego Tizen. Plany zostały odłożone na później z uwagi na brak zainteresowania. Mimo tego, że Tizen jest głównie rozwijany przez programistów z Samsunga, marketingowcy są za rozwijaniem systemu Android. Jak się okazuje, inne firmy system Tizen znacznie przyjaźniej …

Dlaczego Samsung nie chce nowego systemu?

Rzecznik firmy DoCoMo powiedział, że „Rynek nie jest wystarczająco duży, by móc pomieścić trzy mobilne systemy operacyjne na raz”. Badania rynku przeprowadzone przez firmę IDC Japan pokazały, że rynek na smartfony w tym kraju wzrósł jedynie o 2.2 procenta w okresie od kwietnia do września. Przekonało to firmy do tego, by zrezygnować z projektu wprowadzenia tego systemu. Rynek japoński zdominowały smartfony z iOS oraz Androidem, a wzrost potrzeb klientów jest zbyt mały, by rynek mógł pomieścić trzeci system. Podobna sytuacja jest na całym świecie. Na każdego użytkownika przypada kilka smartfonów i coraz trudniej namówić nas na zupełną zmianę przyzwyczajeń, z którą wiąże się wymiana systemu operacyjnego.

Czym jest Tizen?

Tizen OS miał trudny żywot od początków swego istnienia. Zaprojektowano go przez Intel oraz Samsunga jako następcę nieudanego MeeGo, ale brak zgodności między projektami sprawił, że nie cieszył się nigdy dużym zainteresowaniem. Daje on nadzieje na stworzenie systemu lepszego od nieco dziurawego Androida, ale teraz korzystają z niego jedynie trzy urządzenia. Mimo tego, że Samsung nie dał mu odpowiedniej szansy na rozwój, system prawdopodobnie pojawi się w nowych urządzeniach innych firm.

ZTE woli Tizena

ZTE pokaże na targach MWC 2013 model Geek, który słynie nie tylko z tego, że jako jedyny smartfon zadziała dzięki procesorowi Tegra 4. Na targach będzie pokazany także na stanowisku wystawienniczym firmy Tizen. Premiery następnych urządzeń odbędą się 23 lutego. Notabene, tego dnia Samsung miał zaprezentować swój smartfon z tym systemem, ale zmienił zdanie.

Jaka będzie przyszłość tego systemu?

Każdego roku pojawia się kilka nowych systemów operacyjnych, jednak prawie żaden z nich nie odnosi sukcesu. Tizen jest wspierany przez największe firmy na rynku smartfonów, co daje mu szansę na rozpowszechnienie się wśród użytkowników. Samsung może odważyć się na przykład na wypuszczenie kilku modeli smartfonów lub tabletów z tym systemem i sprawdzenie tego, jak rynek reaguje na zmiany. Z drugiej strony, nowy system operacyjny niesie ze sobą duże ryzyko. Wczesne wersje mają wiele błędów, a użytkownicy mają problem z brakiem programów na nowy system. Wynika z tego, że giganci rynkowi będą traktowali ten projekt jako poboczny, skupiając się na doskonaleniu Androida. Jeśli Samsung wypuści nowe urządzenia z tym systemem, na pewno będą to smartfony dla mało wymagających użytkowników. Mogą pojawić się również inne urządzenia mobilne z Tizenem – takie jak kolejne aparaty fotograficzne i odtwarzacze MP3

WikiVIP Nowy projekt Wikipedii

about wikipedia

Wikipedia zamierza umieścić głosy znanych osób na swoich stronach encyklopedii, aby móc je zachować dla przyszłych pokoleń. Projekt ma nosić nazwę WikiVIP (Wikipedia Voice Intro Project) i jest dziełem redaktorów Wikipedii Andyiego Mabbetta oraz Andrewa Graya. Jedną z pierwszych gwiazd, które użyczyły swojego głosu, jest Stephen Fry, który zachęca również innych, aby pomóc w rozwijaniu tak ciekawej, przyszłościowej galerii głosów. Miejmy nadzieję, że znani wykonawcy, naukowcy, pójdą w jego
ślady i nagrają próbkę swojego głosu, poprzez co, zostaną one nieśmiertelne.

Po raz pierwszy swoją pomoc zaoferowało BBC, które postara się zapewnić klipy głosowe ze swoich niektórych projektów, aby móc je ochronić i przekazać zarówno tym dzisiejszym pokoleniom, jak i tym, które się dopiero narodzą. Każdy może pomóc WikiVIP, na przykład, poprzez poproszenie ludzi, których się zna, którzy są autorem artykułów Wikipedii do nagrania swoich głosów w każdym języku, gdyż projekt nie jest skierowany tylko do osób znających język angielski. Można również pomóc w transkrypcji istniejących plików. Myślę, że będzie to ciekawy projekt

Show Buttons
Hide Buttons